SKMP Warszawa

KOMUNIKAT

Warszawa, dnia 18-05-2018 r.

DECYZJA O REZYGNACJI

Drogie koleżanki, drodzy koledzy,

jako wieloletni członek Stowarzyszenia Krav Maga Polska i Europejskiej Federacji Krav-Maga kierowałem się w swoim postępowaniu zasadami uczciwości, opanowania, skromności. Okazywanie SZACUNKU zawsze było czymś czego oczekuje od siebie oraz od innych, pracując nad rozwojem SKMP w Polsce w atmosferze przyjaźni, szczerości i życzliwości. Propagowanie pozytywnych postaw było zawsze mottem przewodnim. Wszystko to odbywało się w przekonaniu, że wspieram inicjatywę słuszną, zgodną z krzewionymi przez siebie wartościami.

Stowarzyszenie jest z definicji dobrowolnym zrzeszeniem osób o wspólnych wartościach, którzy chcą razem propagować idee dla nich ważne. Opiera się na poszanowaniu godności ludzkiej, nierozerwalnie związanej z szacunkiem zarówno do samego siebie jak i do drugiego człowieka, bez względu na płeć, zajmowane stanowisko, pochodzenie, itd. Z racji tejże godności, człowiek nie powinien być przymuszony do działania wbrew przekonaniom i nie powinien też spotykać się z przeszkodami, gdy działa zgodnie ze swoim sumieniem. Godność to pozytywna wartość człowieka, która przysługuje mu w kontakcie z innymi ludźmi. Ściśle odnosi się do pojęcia wolności i moralności, wykluczając postawy charakteryzujące się traktowaniem drugiego człowieka w sposób przedmiotowy (jako towar lub rzecz), roszczeniowy czy poniżający. Idee te przyświecały Imiemu Lichtenfeldowi, którego motto figuruje na stronie internetowej SKMP kravmaga.org.pl – „Wychowywać w duchu poczucia własnej wartości i podejmowania wysiłków w celu wyeliminowania agresji z relacji pomiędzy ludźmi na całym świecie, bez względu na rasę, religię i poglądy polityczne.” Każdy członek Stowarzyszenia Krav Maga Polska zobowiązuje się do: „Kierowania się w swoim postępowaniu zasadami: Uczciwości; Opanowania; Skromności. Respektowania postanowień statutowych i wewnętrznych Stowarzyszenia Krav Maga Polska. Okazywania szacunku instruktorom i innym uczestnikom zajęć. Używania technik Krav Maga wyłącznie w czasie treningów lub w samoobronie. Przyczyniania się do tworzenia atmosfery przyjaźni, szczerości i życzliwości”.
Niestety doświadczenie pokazuje, że owe wartości stanowią slogany i zostały zastąpione mową nienawiści, agresją i podważaniem wartości członków oraz instruktorów. Co bardziej rażące, przykład idzie z samej góry. Niedopuszczalne jest posługiwanie się przez Zarząd językiem pełnym wulgaryzmów wobec instruktorów i członków, publiczne szykany i wyśmiewanie, krytyka członka jako osoby i poniżanie na oczach innych osób. Stowarzyszenie nie stanowi wojska a członkowie i instruktorzy nie są żołnierzami, którzy mają bezkrytycznie wykonywać rozkazy. Taka organizacja zatraciła cechy stowarzyszenia. Poza notorycznym poniżaniem członków stowarzyszenia niejednokrotnie w sposób publiczny, dochodzi do ograniczania swobody przedsiębiorczości, blokowania indywidualnego rozwoju oraz prób uzyskania nieproporcjonalnych korzyści kosztem pracy instruktorów.
Wstępując w szeregi SMKP ciężko pracowałem nad własnym rozwojem, zdobywaniem umiejętności, co również wiązało się ze znacznymi nakładami finansowymi pochodzącymi z moich prywatnych środków. Udział w zajęciach, stażach, obozach, kursach był i jest płatny. Otwierając sekcję zainwestowałem własne pieniądze zarówno w lokal jak też marketing. Byłem i jestem samodzielnie odpowiedzialny za powodzenie lub niepowodzenie sekcji, nabór członków, rozwój. Nie otrzymałem od SKMP żadnego wkładu ani pomocy finansowej na rozwój i promowanie SKMP co nie stoi na przeszkodzie temu, by rozliczać mnie z tego ile osiągnąłem korzyści z własnej inwestycji oraz co przyniosłem Stowarzyszeniu. Nie tylko ja korzystam na działaniu pod szyldem SKMP, ale SKMP ma duże korzyści z mojej osobistej pracy, co wyjaśniam szerzej w dalszej części.
Jako członkowie stowarzyszenia SKMP to my je tworzymy, my je promujemy i my jesteśmy wizytówką w naszych środowiskach. Gdyby nie nasza działalność Stowarzyszenie by nie istniało, a przynajmniej nie byłoby silną i rozpoznawalną organizacją. Stowarzyszenie nie jest prywatną firmą ani wojskiem tylko dobrowolnym zrzeszeniem osób, którzy chcą propagować określone wartości moralne w społeczeństwie i godzą robić się to pod logiem SKMP. Podstawowe zasady działania takiego stowarzyszenia są określone w ustawie z dnia 7 kwietnia 1989 r. Prawo o stowarzyszeniach (Dz.U. Nr 20, poz. 104, ze zm.).
Stowarzyszenie jest przedsięwzięciem o charakterze niezarobkowym, które winno działać na zasadach przejrzystości, poszanowania innych osób. Doświadczenia ostatnich lat i ostatnie wydarzenia świadczą o tym, że szereg nieprawidłowości doznaje pogłębienia i brak jest rokowań na poprawę sytuacji. Doszło do punktu, w którym nie mogę dłużej milczeć ani wspierać inicjatywy w obliczu rażąco naruszanych praw osobistych członków oraz zasad funkcjonowania stowarzyszenia. Stowarzyszenie stało się miejscem autorytarnych rozgrywek prowadzonych przez władze w sposób godzący w dobra członków oraz samego stowarzyszenia. Brak jest określonych jednolitych i przejrzystych zasad w sferze dozwolonych działań, oczekiwań i rozwoju SKMP przez członków, niemniej jednak każde zachowanie członka działającego w ramach swobody osobistej i gospodarczej, które nie stanowi naruszeń żadnych zasad moralnych bądź prawnych i nie godzi w dobre imię stowarzyszenia, ale nie pokrywa się z wizją Zarządu, podlega publicznemu napiętnowaniu. Prowadzi to do wniosku, że władze Stowarzyszenia oczekują od członków bezwzględnego posłuszeństwa i bezwzględnego wykonywania poleceń wydawanych im ad hock, a nie mających żadnych podstaw prawnych bądź faktycznych. Ustawa o stowarzyszeniach, w art. 6 ust. 1 stanowi, że: „Tworzenie stowarzyszeń przyjmujących zasadę bezwzględnego posłuszeństwa ich członków wobec władz stowarzyszenia jest zakazane”. Tymczasem decyzje w żywotnych dla stowarzyszenia sprawach podejmowane są autorytarnie przez zarząd stowarzyszenia bez udziału najwyższej władzy, którą jest Walne Zebranie Członków (art. 2 ust. 1 ustawy o stowarzyszeniach). Członkowie mogą jedynie postępować wg podanej im instrukcji Zarządu lub odejść. Dyskusje i zebrania mają jedynie charakter pozorny, gdyż służą zakomunikowaniu jednostronnej woli Zarządu i kończą się w z góry określony sposób. Jeżeli komuś nie podobają się nowe narzucone zasady, może tylko odejść, gdyż jako członek nie ma przecież żadnych praw i nic do powiedzenia. Członkom zarzuca się naruszenie zasad etycznych, statutowych czy wręcz tępotę, chociaż członkowie nie mają dostępu do statutu który to mają naruszać a za nieetyczne jest uznawane każde działanie nie stanowiące wykonania polecenia Zarządu. Od członków SKMP oczekuje się, że będą notorycznie domyślać się co im wolno a czego nie. Nie ma spisanych zasad funkcjonowania w Stowarzyszeniu oraz promocji loga SKMP. Wiele zasad komunikowanych ustnie przez Zarząd SKMP na zebraniach, nie jest potwierdzana mailowo. Jeżeli ktoś zrozumiał coś inaczej lub czegoś nie zapamiętał, staje się przedmiotem drwin i to jego wina, gdyż jest to tak oczywiste jak, cytat: podniesienie klapy przy sikaniu. Brak spisanych zasad pozwala również na ciągłą ich zmianę (np. taka sytuacja miała miejsce podczas stażu pt. taktyka i techniki interwencji w Warszawie, mającego miejsce w dniu 17 marca 2018 r.). Naruszeniem praw członków jest również brak głosowań nad uchwałami oraz brak informacji o wydatkowaniu składek członkowskich. Zmiany zarządu przeprowadzane są na podstawie indywidualnych ustaleń bez udziału i głosu członków stowarzyszenia, a następnie nie są formalnie zgłaszane w KRS. Nie wiadomo zatem jaki jest aktualnie skład zarządu Stowarzyszenia SKMP i kto go wybrał, co nie stoi na przeszkodzie wykonywaniu praw członka zarządu przez osoby nie wpisane do KRS. Taka formuła przeczy istocie stowarzyszenia.
Osobiście doświadczam nacisków i presji a także poniżającego mnie traktowania, co nasila się od momentu, kiedy otworzyłem działalność gospodarczą pod nazwą CENTRUM SZKOLEŃ PARTYZANT Rafał Kozłowski i rozwijam ją w różnych obszarach, nie tylko i wyłącznie związanych ze szkoleniami krav-maga. Spotykam się z licznymi naciskami, począwszy od zarzutów o wykorzystanie loga SKMP do rozwoju własnej oferty po zarzuty o zbyt małą promocję SKMP. Ponadto jestem poddawany krytyce, np. publicznym podważaniu moich umiejętności, staje pod zarzutami wykorzystywania umiejętności pozyskanych na opłaconych przez siebie szkoleniach, do własnych celów, interesowności w działaniu.
Wyjaśniam, że odpłatnie szkole się w kilku obszarach (m.in. strzelectwie) po to właśnie, aby nabyte umiejętności wykorzystać we własnej działalności. Jest to logiczne i uzasadnione i w takich celach zdaje się – prowadzone są tego typu kursy. Udając się do szkoły chcę zdobyć wiedzę aby ją wykorzystać bądź to w życiu osobistym bądź zawodowym. Z tego tytułu czyni mi się zarzuty o zachowania nieetyczne oraz sugeruje jakobym bezprawnie nadużywał nabyte umiejętności. Odnoszę wrażenie, że SKMP nie tylko uzurpuje sobie prawo do narzucania mi schematów postępowania i formy czy treści marketingu własnych przedsięwzięć, ale też ma pretensje że nabyłem umiejętności, które śmiem wykorzystywać w ramach prowadzonych przez siebie przedsięwzięć, z których SKMP (a konkretnie Zarząd) nie ma zysku. Co więcej, ogranicza mi się możliwość prowadzenia w ramach działalności takich usług, które oferowane są również przez czołowych przedstawicieli SKMP (np. kursów strzelania). Również spotykam się z krytyką moich umiejętności. Może i nie jestem mistrzem, ale dążę do stałego podnoszenia swoich kwalifikacji podczas różnych kursów a publiczne szykany z tego tytułu są co najmniej nie na miejscu.
Prowadzę działalność gospodarczą, która jest źródłem mojego utrzymania i zamierzam ją rozwijać w takich obszarach, które uznam za niosące w sobie duży potencjał. Skoro stanowi to problem dla SKMP i przyczynę ciągłego poniżania mnie i okazywania braku szacunku wobec mojej osoby, odchodzę z takich struktur. Silni ludzie nie tłumaczą dlaczego wymagają szacunku. Po prostu nie zadają się z kimś kto im szacunku nie daje.
SKMP nie posiada wyłączności do decydowania o przejawach działalności człowieka oraz narzucania czy ograniczania członków w ich działaniach wykraczających poza obszar krav-magi prowadzonej pod szyldem SKMP. Członkostwo w SKMP jest dobrowolne podobnie jak dobrowolne jest promowanie przez instruktorów marki SKMP w ramach indywidualnych przedsięwzięć, niezwiązanych z działalnością w strukturach stowarzyszenia. Fakt bycia członkiem SKMP nie powinien stanowić dla nich przeszkody do realizowania się zawodowo w innych obszarach, wykraczających poza krav-magę. Członkowie podejmujący aktywności w innych sferach niż krav-maga mają prawo wykorzystywać nabyte umiejętności i techniki w sposób, w jaki jest to zgodne z celami danego przedsięwzięcia. SKMP nie jest właścicielem umiejętności wykwalifikowanego instruktora, nie jest właścicielem technik krav-maga, nie posiada wyłączności na korzystanie z technik krav-maga i nie posiada prawa decydowania o kontekście ich wykorzystania a co za tym idzie, nie ma prawa ograniczać swobody instruktorów do korzystania z nabytych własną i ciężką pracą umiejętności w różnych sferach swojej działalności. Instruktorzy działający w strukturach SKMP, w ramach zajęć krav-maga prowadzonych jako działalność gospodarcza, nauczają zgodnie z programem technicznym SKMP i Europejskiej Federacji Krav-Maga. Jest to zgodne z ustaleniami SKMP i przyczynia się do promocji SKMP jako jednej, spójnej organizacji ogólnopolskiej. Bez wątpienia SKMP nie byłoby tym czym jest bez pracy i wysiłków instruktorów, którzy umówili się i dobrowolnie zgodzili występować pod logiem SKMP. Zarząd zdaje się zapominać o tym fakcie. W innych obszarach, tj. niezwiązanych z SKMP, instruktorom przysługuje nieskrępowane prawo do udoskonalania, modyfikowania czy wykorzystania kombinowanych technik krav-maga wedle własnych potrzeb, o ile nie naruszają porządku prawnego.
Czyni mi się również zarzut, że bezprawnie firmuje się jako instruktor Europejskiej Federacji Krav Maga. Pragnę wyjaśnić, że na stronie kravmaga.org.pl jest wyraźnie napisane, że akredytacja instruktora obejmuje, cytuję: „akredytację do reprezentowania Stowarzyszenia Krav Maga Polska oraz Europejskiej Federacji Krav Maga”. Każdy z członków instruktorów posiadających czarny pas figuruje na liście publikowanej przez Europejską Federację Krav Maga oraz legitymuje się dyplomem nadanym przez tą Federację. Tak też jest w moim przypadku.
Art. 6 ust. 2 prawa o stowarzyszeniach stanowi, że „nikt nie może ponosić ujemnych następstw z powodu przynależności do stowarzyszenia albo pozostawania poza nim”. Członkowie stowarzyszenia będący instruktorami, którzy prowadzą własną działalność gospodarczą i działają w kilku obszarach szeroko rozumianych jako sport i rekreacja, niejednokrotnie spotykają się z nieformalnymi naciskami służącymi ograniczeniu ich działań zarobkowych. Władze SKMP, z nieznanych przyczyn, uzurpują sobie prawo do decydowania w jakich obszarach wykwalifikowani członkowie mogą wykorzystywać nabyte umiejętności, a w jakich nie, kiedy i w jaki sposób mogą podejmować przedsięwzięcia niezwiązane z członkostwem w SKMP. Członkowie są wyśmiewani, krytykowani, publicznie szykanowani i pomawiani przed innymi członkami Stowarzyszenia (w tym przed innymi instruktorami). Z pewnością nie dotyczy to wszystkich członków, ale dotknęło mojej osoby. Zdaje się, że „wybranym” można więcej niż innym. Członkostwo w stowarzyszeniu winno służyć wszystkim na równych zasadach a nie tylko określonej grupie osób dla realizacji ich indywidualnych celów (planów) czy rządzy. Nie tylko członkowie mają stanowić wartość dodaną dla Stowarzyszenia, ale Stowarzyszenie ma również być wartością dla nich na zasadzie sprzężenia zwrotnego.
Art. 2. 1. Ustawy o stowarzyszeniach określa, że Stowarzyszenie jest dobrowolnym, samorządnym, trwałym zrzeszeniem o celach niezarobkowych. Członkowie stowarzyszenia w ramach aktywności w Stowarzyszeniu winni propagować cele zbieżne z celami stowarzyszenia.
Członkowie instruktorzy SKMP prowadzą niezarobkowo działalność związaną z popularyzowaniem aktywności sportowych krav-maga pod logiem SKMP. W tym celu występują w programach radiowo-telewizyjnych, pokazach, promują SKMP we własnych środowiskach, w sekcjach nauczają zgodnie z programem i wartościami stowarzyszenia. Ja osobiście występowałem w programach radiowych i telewizyjnych, bezpłatnych pokazach organizowanych dla uniwersytetów i szkół. Każdorazowo promowałem logo SKMP i Europejskiej Federacji Krav Maga.
Poza działalnością stricte w SKMP, instruktorzy prowadzą działalność zarobkową polegającą na odpłatnym prowadzeniu zajęć krav-maga pod logiem SKMP, za co stowarzyszenie otrzymuje przychód. Nie można zapominać, że dzięki działalności każdego instruktora prowadzącego sekcję pod logiem SKMP, stowarzyszenie to uzyskuje przychód z tytułu corocznie wnoszonych składek członkowskich, udział członków w stażach i organizację staży przez instruktorów (co do zasady 50% przychodu) i obozach, które są obowiązkowe dla instruktorów. Wkładem członków SKMP, poza propagowaniem wartości zgodnych z celami stowarzyszenia, jest promocja marki SKMP wśród własnych sekcji działających na zasadzie swobody przedsiębiorczości i w celach zarobkowych. Cały ciężar finansowy i promocji SKMP spada na każdego instruktora z osobna. To członkowie stanowią o sile i marce SKMP, gdyż godząc się na prowadzenie własnych działalności gospodarczych pod „logiem” SKMP, zapewniają SKMP rozwój.
Jako członek SKMP i instruktor nie pobieram wynagrodzenia z SKMP, nie jestem pracownikiem SKMP i nie zarabiam na stowarzyszeniu tylko na własnej działalności, którą wykonuję osobiście. Niemniej jednak członkowie Stowarzyszenia mają narzucone cele i są rozliczani z przyprowadzania klientów władzy stowarzyszenia czyli przynoszenia korzyści finansowych ich prywatnym firmom. Celem działania członków nie powinno być wzbogacenie osób będących u władzy w stowarzyszeniu. Stowarzyszenie nie jest firmą prywatną a zgodnie z art. 34 zdanie drugie ustawy o stowarzyszeniach, dochód z działalności gospodarczej stowarzyszenia służy realizacji celów statutowych i nie może być przeznaczony do podziału między jego członków. Odnoszę wrażenie, że bycie członkiem SKMP oznacza, że mam wykonywać pracę na korzyść władz stowarzyszenia, budować renomę SKMP własnym kosztem i to winno być moim podstawowym celem i zajęciem.
Należy odróżnić sferę działalności członków w ramach Stowarzyszenia od sfery indywidualnych działalności gospodarczych prowadzonych przez instruktorów i mających cele zarobkowe.
Na zakończenie pragnę wyraźnie podkreślić, że nie zostałem przez nikogo stworzony. Jestem w aktualnym miejscu dzięki ciężkiej pracy i determinacji. Osobami, które przyczyniły się do mojego sukcesu są Piotr Tarnawski oraz Krzysztof Bieniak, którzy byli i są moimi mistrzami. Za to im dziękuję.
Z końcem sezonu 2017/2018 odchodzę z SKMP. Moja decyzja o opuszczeniu SKMP jest przemyślana a zapieczętowana przez wydarzenia mające miejsce na stażu we Francji w dniu 12 maja 2018 r., kiedy to przez 1,5 godziny, pod pozorem zebrania grupy z Polski, byłem wystawiony na publiczne poniżanie jako instruktor oraz człowiek. Nie obyło się bez wulgaryzmów pod moim adresem, kwestionowania mojej inteligencji a zabrakło miejsca na rzeczową dyskusję o tym co i jak zrobić, aby było lepiej. Na to się nie godzę.

Z poważaniem
Rafał Kozłowski.

Treść oficjalnego pisma z dnia 18 maja 2018 r. przesłanego do władz SKMP oraz Instruktorów.